poniedziałek, stycznia 28

#Wspaniały rok: Sweet and Warm Experience with Hello Asia!

Witajcie Kochani,
Długo mnie tu nie było, ale życie ostatnio tak pędzi, że dziwię się, że am czas by oddychać. A dzisiaj opowiem Wam o niezwykłym spotkaniu w azjatyckim stylu Hello Asia. Czasu, wprawdzie, już trochę od spotkania minęło, ale wiecie jak to jest... Coś, co podoba Ci się bardzo, musi być opisane jak najlepiej i zwlekasz, bo nie czujesz się na siłach by opisać te wszystkie wspaniałości. Ale cóż, nie poddam się i spróbuję!

Organizatorką tego spotkania i zarazem głównym prelegentem wystąpiła nasza blogowa azjatycka gwiazda Interendo (która w dodatku nie pozwoliła nam z Michałem zabłądzić!).

niedziela, listopada 4

#Recenzja: Ocieplamy twarz z Neogen Knit Mask!

Witajcie Kochani.
Przez długi czas maski w płachcie królowały na blogach - i nie widzę w tym nic złego, jak coś jest dobre to jest dobre :) Nie spodziewałam się jednak, że zaskoczy mnie kolejna maseczka w płachcie- tyle widziałam i przetestowałam, że już wiem czego się po nich spodziewać. 

Nie znaczy to, że maseczek w pachcie nie lubię - wręcz przeciwnie, stosuję je bardzo często, są wygodne do zabierania ze sobą w podróż, albo zastosowania np. w samolocie. Jednak takiej maski w płachcie to ja jeszcze nie miałam, dzisiaj więc opowiem Wam o moim ostatnim maseczkowym odkryciu -  Neogen Dermalogy Pink Cactus Liftmax Knit Mask.

niedziela, października 28

#Dermalogy Real Flower Cleansing Water Calendula: Do twarzy mi w Neogenowych kwiatach!

Witajcie Kochani,
Dziś będzie azjatycko i bardzo czysto :D A także kojąco i...hipnotycznie :D 

Jak ktoś z Was śledzi mnie na instagramie to zapewne zauważył filmik z płynem micelarnym Neogen Dermalogy Real Flower Cleansing Water Calendula, w buteleczce z którym wirowały płatki nagietka. I, jako że nagietek uwielbiam prawie tak samo jak rokitnik, to musiałam Wam o tym wynalazku opowiedzieć :)

środa, października 10

#QUEEN OF THE NIGHT: Milani Most Loved Mattes

W kwestii cieni zdecydowanie jestem osobą NUDEną. Dlaczego? B malować się nie umiem, a nudem zawsze się da przykryć niedociągnięcia, albo machnąć makeup-no-makeup (taka ciapcia rapcia w moim wykonaniu, ale niech będzie). Dlatego gdy zobaczyłam paletkę matowych nudziaków Milani Most Loved Mattes, to.... przepadłam. To była miłość, miłość od pierwszego wejrzenia. 

I, jako że cienie miały być trwałe, to wystawiłam je na najbardziej srogą próbę - prawdziwe polskie wesele! Bo Królową nocy zachciało mi się być! Czy coś wytrzymało do rana? :)

niedziela, września 30

#Relacja: BBB - together is better :)

Witajcie Kochani!
Wakacje dobiegły końca, a ze mną pozostały już tylko wspomnienia. Wspomnienia wypełnione niesamowitymi ludźmi i spotkaniami. Dzisiaj opowiem Wam o jednym z nich, i to właśnie takim, które zorganizowałam z pomocą ukochanej Kingi. Jak wiecie, już od kilku lat organizuje Beauty by Bloggers i w tym roku postanowiłam wybrać się do Katowic :) 

Koleżanka Kingi, Patrycja, nie tylko udostępniła nam swój bar Niebo (a byliśmy jak w niebie, zapewniam!), ale i zadbała o wszystko byśmy dobrze wypoczęli. Przekąski i napoje były po prostu niebo (ach, i znowu to niebo!) w gębie, a wystrój przytulny.