poniedziałek, 19 czerwca 2017

#Recenzja: Wodoodporna ochrona przed słońcem czyli Skin79

Witajcie Kochani!
Pamiętam te czasy kiedy filtry przeciwsłoneczne były niepopularne, a szczególne filtry SPF50+. Kremy z filtrem, owszem, byli dostępne, jednak przeważnie to było bardzo tłuste i klejące się coś, co, w dodatku dodawało trupiego koloru skórze. Ot tak ja chodziłam. Biały, tłusty, klejący się trup (jestem w szoku, że mój przyszły mąż się mnie nie bal. Ale za to boi się teraz :D).
Wracając do tematu, wcale się nie dziwię, że mało kto z moich znajomych stosował kremy z filtrem. Ja jednak zawsze uważałam, że białe=ładne, a naczynka wcale mi od słońca nie znikną, więc cierpiałam. Cierpiałam długo. Dopóki nie zamówiłam swój pierwszy koreański filtr i nie dowiedziałam się, że może być przecież inaczej! Nie kleił się, świetnie nadawał się pod makijaż i był przezroczysty! Istna magia!

Teraz sytuacja się odmieniła i mamy ogromny wybór filtrów przeciwsłonecznych do twarzy. Jednak dla mnie to Koreańskie filtry wciąż są jednymi z najlepszych. Tak, dla mnie Koreańskie kosmetyki to, przede wszystkim, nie kremy BB, tylko kosmetyki z filtrem. Tak więc dzisiaj pokażę Wam jednego z dumnych przedstawicieli, który [spoiler] mnie nie zawiódł :) A mowa o SKIN79 Waterproof Sun Gel.

czwartek, 8 czerwca 2017

#Recenzja: Masaż złotem z Dermofuture Technology

Jak często pozwalacie sobie na luksus? Maseczka, odprężający masaż twarzy.... A co, jeśli taki masaż będziecie mogli sobie zafundować wieczorem każdego dnia?

Opowiadałam Wam już o rozgrzewającym masażerze pod oczy Dermofuture Technology. Dziś nadszedł czas na złoty :)

wtorek, 30 maja 2017

Termometr termometrowi nie równy!

Wiecie co wkurzało mnie w termometrach starego typu najbardziej? Sposób mierzenia. A to dlatego, że ja zwykle temperaturę w buzi mierzę. I... nigdy nie wiem czy przede mną ktoś go sobie pod pachę nie włożył czy też do innego ciekawszego miejsca. Ale, jak się okazało, jest na to sposób. Bezdotykowy.

A mowa jest o termometrze Diagnostic NC300.

wtorek, 16 maja 2017

Dlaczego warto odwiedzić targi BeautyDays i gdzie się udać?

Kiedy dowiedziałam się, że w tym roku MeetBeauty zostaje połączone z targami BeautyDays to miałam wątpliwości co do trafności pomysłu. Jednak na niedawnej konferencji poświęconej temu wydarzeniu przekonałam się, że będzie fajnie.

Dlaczego?

poniedziałek, 8 maja 2017

#Recenzja: O pielęgnacji po-słowiańsku z Raisą Ruder

Podręczniki piękności ściągnęli się do nas z całego świata: uczyliśmy się od Koreanek, Japonek, Francuzek jak dbać o siebie. Ja jednak zawsze myślałam, że my, słowianki, też mamy wiele przepisów, o których niestety tak rzadko wspominamy. Pamiętam czasy, gdy wybór kosmetyków był mały, a pieniędzy na nie jeszcze mniej. Mimo to, mama zawsze sobie świetnie radziła: truskawka zamiast peelingu enzymatycznego, plasterek ogórka zamiast toniku rano, a żółtko z jajka zastępowało wówczas szampon na porost włosów. I to wszystko działało, a mama była i jest piękną kobietą.

Bardo się więc ucieszyłam, gdy dostałam wiadomość o powstaniu nowego elementarza pielęgnacji słowiańskiej, napisany przez ukraińską kosmetyczkę, która przeprowadziła się do stanów w latach 90ch.