czwartek, kwietnia 12

#Recenzja: Meldvici - serum o podwójnym obywatelstwie :)

Witajcie Kochani,
Dziś opowiem Wam o produkcie powstałym z niezwykłej współpracy koreańsko-polskiej. Serum, a dokładniej, emulsja, produkowana jest w Polsce przez właścicieli Rare Beauty Market.

O marce się dowiedziałam dzięki Patce Interendo na jej spotkaniu Hello Asia, i byliśmy pierwszymi osobami, którzy mieli okazje dany produkt na sobie wypróbować :)

sobota, marca 31

#Fresh&Green: Jaśmin, natura i inne cuda wianki

Witajcie Kochani,
Na początku marca, a dokładniej pierwszego weekendu, zniknęłam z radarów całkowicie. A stało się tak, gdyż wsiadłam do magicznego autobusu, który przeniósł mnie do innego świata. 

Do wiru pomysłów, świeżości, kosmetyków naturalnych, rytuałów słowiańskich i niesamowitych ludzi. Nie obeszło się tu bez plecenia wianków, Baby Jagi i przywołania wiosny, a działo się to wszystko dzięki drogerii Jaśmin.

wtorek, marca 27

#Recenzja: Synchroline pod oczy i na ciało :)

Witajcie Kochani,
W końcu czuć pierwsze powiewy wiosny, a ja dziś opowiem Wam o jednym produkcie, który szczególnie przydał mi się w mrozy oraz o jednym produkcie całorocznym marki Synchroline :)



niedziela, marca 18

#Hybrydowa strona mocy: Eveline

Witajcie Kochani,
Za oknem wiosna co raz bardzie przypomina zimę, a ja wciąż czekając na ciepełko spędzam wieczory w domu. A jako że samo siedzenie nigdy za bardzo mnie nie bawiło to raz sobie mani zrobię, a raz SPA urządzę :) I tym razem chciałabym opowiedzieć Wam o lakierach hybrydowych marki Eveline
Powiem szczerze, że jeszcze nie do końca jestem przyzwyczajona do powszechnej dostępności lakierów hybrydowych. Wiem, że od pewnego czasu dostępne są już nawet nie tylko w drogeriach, ale i hypermarketach, jednak nie korzystałam z tej opcji. 

Ale gdy pojawiły się lakiery hybrydowe Eveline, to postanowiłam je wypróbować. Dlaczego? Może wydawać się to dziwne, ale strasznie lubię lakiery MiniMax i przez tą właśnie wielką miłość postanowiłam dać szansę również hybrydom.

niedziela, marca 11

#Recenzja: Przywitaj wiosnę z FootWay!

Witajcie Kochani,
Co by tam nie pisali o srogiej zimie, która ma trwać do skończenia wieków, wiosna kiedyś w końcu nastąpi, a z nią i czas na schowanie przepoconych zimowych traperów do szafy i wyciągnięcie leciutkich piękniutkich bucików, w których zapewne poczujemy jak młodzi bogowie. Albo i nie, jak szafa jest pusta, jak w moim przypadku. 

Wprawdzie buty mam, ale.... no wiecie, czuje się ten niedosyt. Kiedy wszystko w szafce jest granatowo-czarne i nie ma na czym oko zawiesić. Bo się chce już jasno i lekko.