niedziela, 17 września 2017

Wyniki konkursu Bielenda Professional

Kochani,
Dziękuję wszystkim uczestnikom konkursu. Wszystkie odpowiedzi były świetne i miałam na prawdę twardy orzech do zgryzienia by wybrać tą jedną jedyną. Nie przedłużając, zwycięzca jest...

Anna Domagała ! :)
Gratuluję i proszę o kontakt na maila kolorowykraj@gmail.com w celu ustalenia szczegółów :)
Dziękuję wszystkim za udział i zapraszam na przyszłe konkursy :)

poniedziałek, 11 września 2017

#Zaful wishlist: Winter is coming!

Witajcie Kochani,
Coraz bardziej czuję bliskość jesieni, a z nią i zimy. Początek jesieni to mój ulubiony czas na noszenie maxi sukien (layered maxi dress) i spódnic. Natomiast zima to dla mnie nie tylko chłód, głód i masakra, ale i masa umilaczy domowych: a to świece aromatyczne, herbaty smakowe, kocyki, bluzy... Dziś przedstawię Wam kilka takich umilaczy jesienno-zimowych ze sklepu Zaful.

poniedziałek, 4 września 2017

#Recenzja: Brytyjskie lakiery do włosów Ronney na polskich półkach

Witajcie Słonka,
Z lakierami do włosów miałam różne przejścia: jedne mi się podobały, inne - nie. Jedne utrwalały fryzurę, inne - nie. Jedne sklejały włosy... etc.

Mam kilku swoich ulubieńców w danej kategorii, niemniej jednak byłam ciekawa nowości na polskim rynku - brytyjskich lakierów do włosów Ronney.

środa, 30 sierpnia 2017

#Recenzja: Mój pierwszy krok w stronę łysych łydek

Witajcie Kochani,
Od pewnego czasu kusiła mnie depilacja laserowa łydek. Ale jak dotąd miałam doświadczenie jedynie z IPL. Czytałam opinie, zastanawiałam się, googlowałam "depilacja laserowa warszawa", dalej się zastanawiałam. Aż w końcu dotarłam na swoją pierwszą depilację laserem diodowym do gabinetu depilacja.pl.

Postanowiłam na pierwszy ogień dać  łydki, gdyż na nich skórę mam najmniej wrażliwą, w dodatku jasną, nie mówiąc już o pięknym czarnym odcieniu moich włosów łydkowych :D  Otóż to! Najlepsze wyniki mamy gdy mamy jasną karnację i ciemne (najlepiej czarne) włosy.

sobota, 26 sierpnia 2017

Pomysł na prezent ślubny: A gdyby tak zamiast kwiatów…?

Witajcie Kochani,
Nie wiem jak u Was, ale u mnie wrzesień to sezon ślubów. I wiecie czego nie lubię dawać w prezencie na ślubie? Kwiatów. Raz, że niewygodnie. Dwa, że więdną na sali. Trzy, że nawet jak kupisz najładniejszy bukiet, który znajdziesz, to parze młodej posłuży co najwyżej parę dni, umilając oko. Dużo bardziej natomiast lubię prezenty z duszą, stworzone z myślą o tej jedynej wyjątkowej parze.

I co roku muszę łamać głowę nad kolejnym pomysłem na prezent. I, fakt faktem, udawało mi się znaleźć rozwiązanie nie zawsze. Przeważnie przez brak czasu, ale i jakość produktów spersonalizowanych często pozostawia wiele do życzenia nawet na zdjęciach produktu, a co dopiero w rzeczywistości.