niedziela, października 28

#Dermalogy Real Flower Cleansing Water Calendula: Do twarzy mi w Neogenowych kwiatach!

Witajcie Kochani,
Dziś będzie azjatycko i bardzo czysto :D A także kojąco i...hipnotycznie :D 

Jak ktoś z Was śledzi mnie na instagramie to zapewne zauważył filmik z płynem micelarnym Neogen Dermalogy Real Flower Cleansing Water Calendula, w buteleczce z którym wirowały płatki nagietka. I, jako że nagietek uwielbiam prawie tak samo jak rokitnik, to musiałam Wam o tym wynalazku opowiedzieć :)

Woda micelarna przeznaczona do drugiego etapu oczyszczania twarzy. Opakowanie z opatentowanym filtrem, który oddziela wodę micelarną od płatków kwiatów. Zapobiega przedostawaniu się naturalnego osadu na skórę. Nie zawiera parabenów, siarczanów, sztucznych pigmentów oraz aromatów. Ukończone testy klinicznie pod względem bezpieczeństwa dla skóry ( produkt nie powoduje nadmiernej stymulacji naskórka oraz podrażnień).
Główne zalety Real Flower Cleansing Water:
Produkt nie wymaga zmywania.
 Zawartość prawdziwych kwiatów.
 Oczyszcza skórę oraz pielęgnuje.
 Wzmacnia działanie produktów stosowanych na kolejnych etapach codziennej pielęgnacji skóry.
 Wyrównuje pH skóry.
Może być stosowana zarówno jako produkt do demakijażu, jak i tonik. Innowacyjna, hipoalergiczna woda micelarna. Skutecznie oczyszcza skórę z pozostałości po makijażu, wyrównuje koloryt, łagodzi podrażnienia oraz wzmacnia naczynka krwionośne. Zawiera płatki kwiatu nagietka.
Główne składniki: - Nagietek - Przeznaczony do pielęgnacji skóry wrażliwej. Łagodzi podrażnienia, oczyszcza, ma działanie przeciwbakteryjne. - Rumianek - Działa przeciwzapalnie, rozjaśniająco, zapobiega powstawaniu podrażnień. - Mięta jabłkowa - Oczyszcza skórę, koi oraz pozostawia uczucie świeżości. Kontroluje nadmierne wydzielanie sebum. - Wąkrota azjatycka - Regeneruje uszkodzone komórki naskórka, ujędrnia oraz wzmacnia naczynia krwionośne.



Dlaczegoż tak nagietek lubię? Bo leczy stany zapalne i przyśpiesza gojenie, a ja, jako posiadaczka zarazem AZS i trądziku różowatego, mocno jestem narażona zarówno na uszkodzenia skóry jak i na różnego rodzaju zmiany zapalne. Tak, z drobnego skaleczenia powstać u mnie może blizna, a w okresie nasilenia objawów rosacea muszę uważać na to co stosuję jeszcze bardziej niż zwykle. 

Dodatkowo nagietek delikatnie oczyszcza skórę i ją normalizuję, świetnie się więc sprawdza dla cer mieszanych i tłustych, a ja właśnie jestem posiadaczką skóry mieszanej. Przy takiego typu combo, jakie zafundowały mi moje geny, z pielęgnacją ogólnie nie jest łatwo. Wiele rzeczy podrażnia moją skórę, a te łagodne często okazują się zwyczajnie nieskuteczne, przez co pory w strefie T mi się szybko zapychają. Oto moje żale, musiałam je wypowiedzieć :)  

Skład: Water, PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Calendula Officinalis Flower, Calendula Officinalis Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Extract, Hedera Helix (Ivy) Extract, Allantoin, Arnica Montana Flower Extract, Mentha Rotundifolia Leaf Extract, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Centella Asiatica Extract, 1,2, Hexanediol, Xylitol, Dipropylene Glycol, Cetrimonium Chloride, Sodium Chloride, Phenoxyethanol, Panthenol, Ethylhexylglycerin, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Disodium EDTA, Fragrance.



Tu natomiast nie musiałam się nawet niczego obawiać - płyn micelarny Neogen pokochałam od pierwszego dnia. Płyn świetnie usuwa zarówno zanieczyszczenia jak i makijaż, nie pozostawia po sobie lepkiej warstwy i jest bardzo wydajny (w dodatku wygląda wręcz magicznie!). Dostępność płynu jest również na plus - od niedawna marka weszła również do perfumerii Douglas (dostępna stacjonarnie i online), co mnie niezmiernie cieszy. Zamówić płyn można także na stronie skingarden.pl

Płyn jest też na tyle łagodny, by ani razu nie wywołać u mnie żadnego zaczerwienienia bądź wysuszenia. Jednak większe zmiany zaczęłam zauważać dopiero po miesiącu stosowania - i jest to właśnie coś co odróżnia zwyczajnie dobry płyn od płynu świetnego. Otóż, jestem bardzo zaskoczona, ale pory zaczęły wyraźnie mi się zwężać. Nie spodziewałam się, że płyn micelarny może mieć taką moc! Nawet większość serum zwężających pory u mnie z tym nie radzi (a po wielu z tych co sobie radzą chcę mi się nałożyć warstwę innego serum =\), a tu takie zaskoczenie. 

Po upływie miesiąca skórę mam gładziutką i czystą. Ma lepszy koloryt i chętnie pojada wszelkie składniki odżywcze, jednym słowem, ma się świetnie :)  

Pochwalcie się swoimi micelarnymi ulubieńcami? Czy macie jakieś swoje faworyty wśród kosmetyków azjatyckich? :)

6 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawią mnie kosmetyki tej marki. Zwłaszcza płatki złuszczające oraz pianka do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z tą marką :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz widzę, ale już go chcę! Polecę go też córce, ona wiecznie walczy jak nie z suchą skórą, to z trądzikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mają jakieś inne płyny micelarne?
    Niestety nagietek mnie uczula ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maja jeszcze różany :) https://www.douglas.pl/Piel%C4%99gnacja-Twarz-Demakija%C5%BC-Neogen-Oczyszczanie-Real-Fresh-Cleansing-Water-Rose_productbrand_3000082967.html

      Usuń
  5. Chętnie bym go widziała u siebie.

    OdpowiedzUsuń