wtorek, 3 lipca 2018

#Relacja: Meet Beauty i smak lata :)

Witajcie Kochani,
Czym dla Was jest lato? Wiele osób zapewne powie, że odpoczynkiem, ciepłem i wakacjami, a dla mnie... Jest to zazwyczaj najaktywniejsza pora roku. Wtedy odbywa się najwięcej spotkań, rodzą się nowe projekty, zawierają się nowe znajomości. Cykl takich spotkań otwiera zazwyczaj Meet Beauty, a kończy jesienny SoB

Dlatego to właśnie Meet Beauty (mimo że odbywa się wiosną) nieodstępnie kojarzy mi się z latem, i nawet nie próbujcie mnie przekonywać!

Otóż dlatego, w końcu zbierając swoje wrażenia, wracam do Was z relacja Meet Beauty 2018 :) Zabiegając do przodu, odpowiem na pytanie "Czy podobało Ci się Meet Beauty 2018?" Tak! Powiem nawet więcej, uważam tą edycję za jedną z najlepszych, a byłam na każdej :) Wszystko było świetnie zorganizowane, harmonogram był wygodny, a jedzenie bardzo dobre :)
A że udało mi się spędzić 2 pełne dni w towarzystwie moich ukochanych osóbek, czyli Kingi Heyitsalexk, Interendo, BiszkopcikWroobela i wielu innych to w ogóle bajka


Tym razem udało mi się wybrać na kilka warsztatów, o których właśnie chcę Wam opowiedzieć :)
Pierwszym warsztatem był warsztat makijażowy Annabelle Minerals, na którym poznaliśmy kilka trików makijażowych (w końcu wiem do czego użyję cień Vanilla, który od pary miesięcy ma drzemkę w toaletce!). Także odkryłam dla siebie podkład rozświetlający, który, mimo mych obaw, koniecznie musi zagościć na mojej twarzy i próbowałam się nauczyć efektu halo (ale mi się nie udało =\).



Następnie udałam się na warsztaty O2Skin, gdzie moje ukochane Ole i Ewa występowali jako ambasadorki. Szczerze mówiąc, o O2 słyszałam sporo, ale okazji do wypróbowania dotychczas nie miałam. Idea aktywnego tlenu zaciekawiła mnie bardzo, i niedługo zamierzam zabrać się za testy całej serii :)





W niedziele, z kolei, wybrałam się na Pierre Rene, na kolejny panel makijażowy. Wiem, że nie umiem się malować, ale ważne, że się staram.  Nowości od PR wprawdzie są zacne - pokochałam zarówno bronzer jak i rozświetlacz. No i, oczywiście, Klaudia Owczarek, jak zawsze zabłysła swymi umiejętnościami makijażowymi (zazdroszczę strasznie).





Ostatnim moim warsztatem były warsztaty z Natura Siberica. Markę kocham i Anie Zając uwielbiam, więc tu wszystko było za tym by się tam udać! I nie zawiodłam się - ogromna dawka wiedzy przekazana, a i peeling (z sandałem :D) się ukręcił. Wprawdzie, NS jest moją dawną miłością i cieszę się, że jest o nich co raz to głośniej, bo składy mają wielce zachęcające, a historia i misja godne szacunku.



Warsztaty, rzecz jasna, to nie wszystko: wiele było również ciekawych stoisk, przy których można było zbadać stan skóry (jak na stoisku marki Eva), pojednać się z naturą na stoisku Narura Siberica, zapoznać się z nowościami Pierre Rene czy też zrobić sobie zdjęcie przy różanej ściance So Chic!








Co ja mogę rzec? Meet Beauty jest jedną z moich ulubionych imprez, bo dzięki niej poznałam wielu niesamowitych ludzi, a i doszkoliłam się sporo przez te lata. Zapewne gdyby nie oni to bym się do tej pory bala hybryd, a moje lato nie rozpoczynałoby się w kwietniu. A więc, mówcie co chcecie, ale Meet Beauty to dla mnie prawdziwy smak lata :) 
Zdjęcie: Kerli

Post powstał w ramach akcji Michala z bloga Twoje Źródło Urody Wspaniały rok, a ja zapraszam Cię do innych blogerów biorących w niej udział:

7 komentarzy:

  1. Cudownie było spędzić z Tobą te dwa dni :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie jest mój uczestniczyć w takich wydarzeniach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żałuje, że nie mogłam być w tym roku, ale cóż dzidziuś i ciąża najważniejsza :) Fajnie, że się świetnie bawiłyście :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wow, jaku wyskok z gracją, cudny! fajna relacja i zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Za rok planuję zgłosić się może się akurat uda w tym roku Niestety nie dostałam wolnego dlatego też się nie zapisywałam. najbardziej chciałbym jechać z tego względu aby spotkać się z moimi dziewczynami :)

    OdpowiedzUsuń