środa, 27 grudnia 2017

#Recenzja: krem pod oczy GlySkinCare na zimową kluchę :)

Witajcie Kochani,
Mamy właśnie Święta, spotkania rodzinne, prezenty i zakupy, a ja właśnie myślę sobie... o kremie. pod oczy. GlySkinCare Argan Oil Eye Cream


Mimo że, jak na razie, zimy prawdziwej nie mamy, to zbyt przyjemnie za oknem nie jest. Brzydko, chłodno i wilgotno, co kondycji skóry nie sprzyja, a szczególnie skórze pod oczami.
Dlaczego szczególnie? Otóż z tym obszarem mam od dawna problem. Ogólnie, moja skóra daleka jest od ideału - mieszana, wrażliwa, atopowa (a propos, mam wielkie nadzieje, że nemolizumab wejdzie na rynek i okaże się być skuteczny), naczynkowa... i to wszystko naraz! W związku z wysuszeniem skóry pod oczami, pierwsze linie pod oczami pojawiły się u mnie już w wieku 15 lat. I zdaję sobie sprawę, że już się ich nie pozbędę w sposób niechirurgiczny, trudno. Ale od tej pory krem pod oczy staram się dobierać bardziej treściwy, by problemu nie mnożyć. 
Tym razem trafił do mnie krem GlySkinCare Argan Oil z olejkiem arganowym. 
Wzbogacony o olej arganowy krem pod oczy głęboko nawilża i odżywia delikatną skórę wokół oczu oraz redukuje cienie. Dzięki bogatej zawartości składników aktywnych: oleju arganowego, betainy, wyciągu z drożdży, różeńca górskiego, liści zielonej herbaty oraz nasion róży piżmowej krem poprawia jędrność i elastyczność delikatnej skóry opóźniając procesy starzenia.
Co ja mogę powiedzieć o działaniu? Krem Argan Oil całkiem dobrze się wchłania, ale jest nieco cięższy od typowych kremów nawilżających, co mi się akurat podoba. Świetnie się sprawuje w okresie jesienno-zimowym, dzięki niemu skóra zbytnio się nie wysusza i nieco wygładza się. 
Nie wiem czy na lato krem by nie był za ciężki, natomiast przy obecnej pogodzie jest niemalże idealny. Minusem gęstej konsystencji jest, niestety, fakt, że pod koniec krem ciężko wydobywa się z tubki, ale myślę, że można to przeboleć :) Krem ten, tak samo jak większość kremów pod oczy, stosuję również na szyi, gdzie bardziej, że łagodzi on ewentualne podrażnienia (w moim przypadku po szaliku). 
Krem dostępny jest na https://admed24.pl/ i w innych aptekach :)

8 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś ten krem. Był przyzwoity, ale bez większych rewelacji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki kremik to fajna opcja na zime

    OdpowiedzUsuń
  3. Na lato pewnie byłby za treściwy ale ja i tak takie kremy używam na noc. co do wydobycia resztek można też przeciąć opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja wszystkie tubki zawsze przecinam i wydobywam krem/ balsam czy inny produkt do ostatniej kropelki

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubie ciężkie kremy pod oczy, szczególnie zimą na noc. :) Wtedy czuje dodatkowe odżywienie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze tego kremu pod oczy. Obecnie mam dwa, więc na trzeci póki co się nie skuszę :) Ciężkie kremy wolę na noc.

    OdpowiedzUsuń