czwartek, 12 maja 2016

#Recenzja: Moja walka o młody wygląd za pomocą urządzenia do usuwania zmarszczek Dermofuture Technology

Witajcie,
Dziś o masażu twarzy mówi się dużo. Relaksujący, japoński, joga do twarzy. Gabinetowy i domowy. Profesjonalny i amatorski. Czy możemy sobie ułatwić sprawę korzystając z gotowych rozwiązań? Zapraszam :)


Tak jak widzicie ostatnio zawitał do mnie taki oto sprzęt. Jest to nic innego jak masażer do skóry pod oczami i w okolicach ust. Co ciekawe, poza funkcją wibracji delikatnie się nagrzewa, co wspomaga wchłanianie przez skórę aktywnych substancji zawartych w kosmetykach. Ale zacznijmy jak zwykle od...

Kilka słów od producenta: DermoFuture Technology to profesjonalne urządzenie masujące do likwidacji zmarszczek oraz wprowadzania substancji aktywnych zawartych w kremie w głębsze warstwy skóry. Aparat służy do usuwania zmarszczek w okolicach oczu i ust, posiada wygodny kształt głowicy, by ułatwić aplikowanie na skórze przy konturach twarzy, wokół oczu, nosa i ust. Rozgrzewa skórę do 40°C. Urządzenie wykorzystuje jonizację w celu odpowiedniego przenikania kremów przeciwzmarszczkowych, jak również funkcję delikatnego masażu wibracyjnego, by wygładzić i usunąć drobne zmarszczki.

Sposób użycia: Umieść odpowiednią ilość kosmetyku na zmarszczkach wokół oczu i ust. Masuj delikatnie końcówką masażera skórę wokół oczu i ust oraz wzdłuż zmarszczek. Masaż urządzeniem wprowadza kosmetyk w głąb skóry i wygładza zmarszczki, zwiększa napięcie skóry. Masuj do wchłonięcia się kosmetyku. Po użyciu masażera skóra wyraźnie pracuje, dzięki czemu zmarszczki zmniejszają się.

Moja opinia: Ogólnie powoli już godzę się z tym, że się starzeje. Mam skórę mieszaną w kierunku suchej i zmiany związane z przesuszeniem przez moją chorobę skórną stają się coraz bardziej widoczne. Jedna z najbardziej widocznych zmian to linie pod oczami, które zaczęłam u siebie dostrzegać już w wieku mniej-więcej 15 lat. I właściwie przez nie zdecydowałam się wypróbować masażer DermoFuture Technology.
Czy polubiłam się z masażerem? Jak najbardziej. Stosowałam go na skórę pod oczami i bruzdy nosowo-wargowe. Początkowo miałam obawy w związku z ciepłem wytwarzanym przez masażer a moją skórą naczyniową, jednak ciepło przez niego emitowane w cale nie jest duże (jedynie 40 stopni). I właśnie dzięki ciepłu zwiększa się wchłanianie kremu. Wibracje natomiast są bardzo delikatne i przyjemnie rozluźniają mięśnie twarzy. Masażer wygodnie leży w dłoni i posiada jeden jedyny przycisk do włączania. W komplecie dostajemy wygodną nakrywkę.
Stosując masażer przez miesiąc zauważyłam wyraźną poprawę w napięciu skóry wokół oczu. Nie mogę tu mówić o całkowitej redukcji zmarszczek, ale poprawa jest widoczna i bardzo mnie to cieszy.
Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to brak baterii w zestawie :)

Dziękuję Michałowi z Twoje Źródło Urody i firmie Dermofuture za możliwość przetestowania owego sprzętu :)

Cena: ok. 120zł (dostępny m.in. w Rossmannie i na stronie producenta)

A Wy jesteście pozytywnie nastawieni na podobne nowości w pielęgnacji? :)

10 komentarzy:

  1. Też z nimi współpracuję ;) ale nie miałam okazji poznać masażera. Wygląda ciekawie ;) http://annatajemnicza21.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama z chęcią bym go przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chciałabym wypróbować to urządzenie, ja mam spore zmarszczki poziome na czole.

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak, sama pielęgnacja to za mało. Trzeba pomasować. Ciekawy sprzęcik :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No i narobiłaś mi ochoty na zakup :) Teraz muszę odkładać pieniądze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy masażer sprawdzi się także z cieniami i "zmęczeniami" pod oczami?

    OdpowiedzUsuń