poniedziałek, stycznia 11

#Recenzja: beGlossy Makijaż XL

Witajcie,
Ostatnio na wyprzedaży pudełkowej beGlossy skusiłam się na zestaw Makijaż XL. Miała to być zbiórka produktów do makijażu z poprzednich pudełek. 

źródło:beglossy.pl
Kilka dni temu w oczekiwaniu na pudełko próbując odgadnąć jego zawartość stwierdziłam że będzie to:
1. Bielenda CC
2. Lakier Pierre Rene
3. POSTQUAM COLOR TREND Eyeliner
4. LAMBRE Satin Trio Eye Shadows
Czy zgadłam?
Jednym słowem, myślałam że będzie źle a było...

jeszcze gorzej. Po pierwsze balsam z Pierre Rene otworzył się i ubrudził wszystko. Po drugie miało być 7 produktów, a dostałam 6+próbka perfum, a patrząc na to co dostali inne dziewczyny, powinnam mieć także kredkę Jelly Pong Pong, której nie doświadczyłam.

Jaka jest moja zawartość? 

1. BB krem Garnier, produkt pełnowymiarowy, cena ok. 14.49zł/szt
Miałam ten produkt w pudełku beGlossy. Ponad ROK temu. Produkt ten bardzo nie lubię, nic więcej nie mam do powiedzenia.

2. Cztery Pory Roku, Przyspieszacz wysychania lakieru, produkt pełnowymiarowy, cena ok. 8zł/15ml
Jedyny produkt z pudełka, który mi się przyda. Jestem ciekawa jego działania.

3. Lakier do paznokci Color Club 419, produkt pełnowymiarowy, cena ok. 17zł/15ml 
Nie potrzebuję lakierów, a w pudełku znalazłam aż 2, co prawda ten kolor jest ładny więc pewnie go zużyję
  
4. Lakier do paznokci Layla bijou 52, próbka 4,5ml, cena pełnowymiarpwego produktu ok. 43zł/15ml, więc wartość próbki ok. 13zł
Nie przepadam za lakierami w takim kolorze, więc pewnie go komuś przekażę

5. Eyeliner POSTQUAM COLOR TREND (tu trafiłam!), produkt pełnowymiarowy, cena ok. 29zł/1szt
Mam zapas kredek, więc ta pewnie będzie czekała na swój czas, ale co jeszcze mogę powiedzieć o kredce w czarnym kolorze?

6. Pierre Rene Colorbalm, produkt pełnowymiarowy, cena ok. 11zł/1szt
Miałam ten balsam tyle że w innym kolorze w którymś z pudełek beGlossy, szału nie zrobił, był to przeciętny balsam. Ten jak dla mnie ma ładny, który, niestety, jest rozmazany po całym pudełku

7. Próbka perfum Roberto Cavalli Just.
Próbka perfum jak to próbka perfum, spróbuję :)

Ogólnie jestem zawiedziona i mam nadzieję, że próbka perfum nie stanowi odrębnego 7go produktu w tym pudełku, bo jeśli tak to będę jeszcze bardziej rozczarowana niż w tej chwili. Wybaczcie, ale dla mnie makijaż to nie manicure!

Wartość pudełka ok. 93zł  

27 komentarzy:

  1. Mnie też tylko ten przyspieszacz się przyda, choć moja wersja trochę inna od Twojej... PS. u mnie nie było karteczki z cenami produktów, więc nawet nie znam ich wartości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, np. dostałaś róż zamiast próbki perfum, jak dla mnie duża różnica :D Ja też nie miałam karteczki, ale większość cen mają na stronie

      Usuń
  2. BB krem Garnier, kupiłam gdy tylko pojawił się kilka lat temu na naszym rynku, była pierwszym takim kosmetykiem i u mnie także totalną klapą. Ten box też by mnie rozczarował. Jestem zaskoczona negatywnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej wkurza, że próbką perfum zamienili mi róż So Susan lub kredkę Jelly Pong Pong, próbuję wyjaśnić sytuację z Glossy, ale, z tego co widzę, nic mi to nie da. Pudełko teraz tylko wymienię za punkty, bo więcej mnie nerwów dostarcza niż przyjemności

      Usuń
  3. Dobrze, że się nie skusiłam na to pudełko bo zawartość jest nie za ciekawa..

    OdpowiedzUsuń
  4. ja dostałam kredkę jelly pong pong i próbkę za to nie miałam błyszczyka takiego jak Ty. Nie masz się o co wkurzać, bo to były produkty niespodzianki i każdy dostawał co innego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze, błyszczyk jest rozmazany po całym pudełku, po drugie porównujesz produkt za 55zł z produktem za 12zł. I tak, uważam, że mam o co się wkurzać, bo nie chcę być klientem drugiej kategorii. Nawet jak nie zależy mi na produkcie nie chcę żeby ktokolwiek był w taki sposób traktowany, a to się zdarza niestety coraz częściej.

      Usuń
    2. polaczki cebulaczki

      Usuń
    3. Jeśli chciałaś mnie obrazić tym komentarzem to poszukaj innego sposobu :) Wierzę w Ciebie :)

      Usuń
  5. No, nie postarali się niestety

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostanie pudełka Be Glosssy to porażka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Krem Garniera miałam i był tragiczny. I tak właściwie tak samo mogę nazwać zawartość tego pudełka. Zdecydowanie kryzysowe...

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeju, dobrze, że nie zamawiam tych pudełek, wszystko bym musiała oddać :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Dostałam to samo co ty, z tą różnicą, że zamiast balsamu mam jeszcze jeden lakier do paznokci. Totalny niewypał z tym pudełkiem

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo, ale kiepsko! Niestety, ale beGlossy oddało sobie trochę strzał w stopę tymi pudełkami, bo jest wiele niezadowolonych osób. Ja dostałam świetny box z kolorówką, ale za to tragiczny z pielęgnacją i musiałam się upomnieć o pełnowymiarowe produkty, bo dostałam tylko 2, a miały być 4. Kiepściutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No słabo, mam wrażenie, że wrzucili nawet kilka produktów z poprzednich lat

      Usuń
  11. Jakoś mnie to pudełko nie zachwyca. Słyszałam, że ten przyśpieszacz wysychania lakieru jest super więc czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyśpieszacz to właśnie jedyna rzecz, która mi się przyda :D

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Będzie mi nauczka by nie kupować nic na glossy-wyprzedażach

      Usuń